Dane osobowe

Informujemy, że przetwarzanie danych osobowych w ramach i zgodnie z działaniem Kościoła katolickiego i jego struktur opiera się na Kodeksie Prawa Kanonicznego, Dekrecie ogólnym Konferencji Episkopatu Polski w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych w Kościele katolickim oraz prawie partykularnym Diecezji Sosnowieckiej.

Liturgia dnia

Sakrament Pokuty

pn. - so.: 15 min przed Mszą św.

nd.: podczas Mszy św.

Rozkład Mszy Świętych

W tygodniu: 7:00, 18:00

W niedzielę8:00, 10:00 – Msza dla dzieci i młodzieży, 12.00, 18:00

Nowenna do Matki Bożej Wspomożenia Wiernych

Środa18:00

Adoracja Najświętszego Sakramentu i Nieszpory

Czwartek po Mszy św. o godz. 18.00

Nabożeństwo Fatimskie

13-go każdego miesiąca o godz. 18.00 od maja do października

Dane

Parafia Rzymskokatolicka
p.w. Nawrócenia Św. Pawła Apostoła
ul. Wojska Polskiego 50
41-300 Dąbrowa Górnicza

Powszechna Kasa Oszczędności Bank Polski SA
75 1020 2498 0000 8702 0222 9052

Złote Gody, będące popularną nazwą jubileuszu pięćdziesięciolecia, zazwyczaj kojarzone są z pięćdziesięcioma latami przeżycia dwójki ludzi we wspólnym związku. Tymczasem Złotymi Godami można nazwać dowolne święto związane z okresem pięćdziesięciu lat. Również jubileusz święceń kapłańskich. Zresztą, jakby się uprzeć, sakrament kapłaństwa ma sporo wspólnego z sakramentem małżeństwa. Kiedy młodzi wstępują ze sobą w związek poprzez przysięgę małżeńską, duchowny też wstępuje w swoisty mistyczny wręcz związek z Bogiem, poprzez święcenia kapłańskie.

Tuż po świętach Wielkiej Nocy przeżyliśmy w naszym Kościele niezwykle radosną uroczystość – budowniczy naszej świątyni, ksiądz kanonik Henryk Maternia, obchodził 50-cio lecie swoich święceń kapłańskich. Niewielu z nas zdaje sobie sprawę z tego, że to właśnie od księdza Materni oraz księży, którzy wraz z nim przybyli na teren naszej parafii, zapoczątkowała się działalność księży salezjanów. Działalność, która po latach dalej wydaje swoje plony, m.in. przez działalność Domu Młodzieżowego. Poczuliśmy więc szczególny zaszczyt uczestniczenia w tej podniosłej uroczystości, a jednocześnie byliśmy szczęśliwi, że po raz kolejny mamy okazję go zobaczyć. Tym bardziej, że mimo podeszłego już wieku i licznych problemów ze zdrowiem przyjechał do nas aż ze znajdującej się za Wrocławiem Środy Śląskiej. Jak to już bywa w tradycji naszej parafii, w ważniejsze uroczystości zaangażowane są wszystkie grupy parafialne po trochu. Wspólnota Rodzin „Świadectwo” oraz Schola i Chór „Don Bosko Zagłębie” zadbały o oprawę muzyczną Mszy Świętej, Honorowa Straż Ołtarza trwała na baczność przy byłym proboszczu tak samo jak Liturgiczna Służba Ołtarza, a Akcja Katolicka i Róże Różańcowe wspierały wszystkich swoją gorącą modlitwą.

Uroczysta Msza Święta dziękczynna odbyła się o godzinie 11:00. Przewodniczył jej sam jubilat przy koncelebrze księży aktualnie pracujących w naszej parafii – księdza proboszcza Grzegorza oraz księdza Franciszka. Przy dźwiękach „Barki” w kolumnie wszyscy weszli przez główne wejście do świątyni. Jej refren bardzo dobrze oddaje istotę bycia kapłanem – „O Panie, to Ty na mnie spojrzałeś, Twoje usta dziś wyrzekły me imię, swoją barkę pozostawię na brzegu, razem z Tobą, nowy zacznę dziś łów”. Bo przecież decydując się na posługę kapłańską dotkliwie decyduje się też na radykalną zmianę swojego życia. Znamienne tutaj jest też to, że słowa „Barki” zostały napisane również przez księdza ze zgromadzenia salezjańskiego – Stanisława Szmidta. Po dojściu do ołtarza nastąpiło okadzenie i ucałowanie ołtarza na znak szacunku do ofiary, jaka się na nim dokonuje. Nastąpiło powitanie czcigodnego kapłana przez przedstawiciela Parafialnego Oddziału Akcji Katolickiej, pana Stanisława Sokolińskiego. W imieniu wszystkich zgromadzonych wyraził niezwykłą radość z celebrowania jubileuszowej Mszy świętej przez jubilata właśnie w murach kościoła, który „sam wybudował”. Na twarzy księdza Henryka malowała się duma z tego faktu. Po oficjalnym powitaniu dostojnego gościa rozpoczęła się oficjalna część Mszy.

Po obrzędach wstępnych nastąpiła Liturgia Słowa. Pierwsze Czytanie z Dziejów Apostolskich opowiadające o tym, jak apostołowie na zastrzeżenia arcykapłana dotyczące głoszenia przez nich nauki Zbawiciela, odpowiedzieli że trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi, przez co zabroniono im przemawiać w imię Chrystusa zostało przeczytane przez przedstawicielkę parafialnej scholi – Klaudię. Psalm Responsoryjny został wykonany przez członkinie „Wspólnoty Rodzin Świadectwo” – Agatę i Natalię, a jego refren – „Sławię Cię Panie, bo mnie wybawiłeś” – powtarzali wierni zgromadzeni w świątyni. Czytanie Drugie z Apokalipsy Świętego Jana Apostoła opowiadające o widzeniu najmłodszego z apostołów w którym objawił mu się obraz wielu stworzeń wokół tronu głoszących, co godzien jest otrzymać zabity Baranek i wszelkiemu stworzeniu, które powtarzało te prawdy, zostało odczytane przez

Śpiew przed Ewangelią, podobnie jak psalm responsoryjny, został zaśpiewany przez Natalię z Agatą. Po nim nastąpiło okadzenie ambony przez ministrantów. Ewangelia według Świętego Jana została wygłoszona przez księdza Franciszka. Opowiadała o tym, jak Zmartwychwstały Chrystus trzeci raz ukazał się swoim uczniom, tym razem nad Jeziorem Tyberiadzkim. Uczniowie nie od razu rozpoznali w nim swojego Mistrza. Dopiero kiedy po zarzuceniu sieci do jeziora napełniła się ona rybami wiedzieli, że to Jezus Chrystus do nich przyszedł. Po wysłuchaniu Ewangelii zostało wygłoszone kazanie, również przez księdza Franciszka. W ciekawy sposób przedstawił życiorys jubilata, przypominając najważniejsze jego momenty. Czasy dzieciństwa, nauki, posługi kapłańskiej, w końcu cała dekada spędzona w naszej parafii jako główny budowniczy świątyni, w której przebywaliśmy, a także życie po przejściu do parafii w Ciechowie, a następnie w Środzie Śląskiej, w której posługuje po dziś dzień – ponad 70 lat życia, z którego większość poświęcona była posłudze kapłańskiej. Bo przecież posługa w naszej parafii to tylko krótki, zaledwie 10-cio letni w nim okres. Nie oznacza to jednak, że były to nic nie znaczące lata, wręcz przeciwnie, były to niezwykłe pracowite miesiące, a ich efekt możemy nie tylko zobaczyć, ale i dotknąć. Najlepszą pamiątką tego okresu jest tablica upamiętniająca wielkiego budowniczego kościoła znajdująca się tuż przy głównym do niego wejściu. Na koniec kazania nastąpiła bardzo piękna scena – ksiądz Franciszek podszedł do siedzącego na honorowym miejscu jubilata i z szacunkiem ucałował jego dłoń.

Nastąpiło publiczne wyznanie wiary według kanonu ułożonego podczas soboru nicejsko – konstantynopolitańskiego, a następnie Modlitwa Wiernych odczytana przez Asię ze scholi oraz Paulinę ze wspólnoty „Świadectwo”. Na każde zawołanie dziewczyn, wspólnota wiernych odpowiadała „Wysłuchaj nas Panie”. W tym samym czasie formowała się procesja z darami. Kwiaty, jubileuszowa świeca, biała hostia, winogrono, chleb oraz wino i woda w ampułkach zostały zaniesione przez przedstawicieli poszczególnych wspólnot parafialnych. Ksiądz Maternia przyjmował wszystkie dary z uśmiechem na ustał. Przy dźwiękach pieśni „Przychodzisz Panie mimo drzwi zamkniętych” śpiewanych przez zespół „Świadectwo” nastąpiła modlitwa nad darami zakończona okadzeniem ich oraz ołtarza. Uroczyste „Święty, święty, święty” coraz bardziej przybliżało nas do momentu konsekracji, czyli przemienienia przyniesionych w procesji chleba i wina w Ciało i Krew Pańską. Po chwili milczenia usłyszeliśmy z ust kapłana te same słowa, które dwa tysiące lat temu wypowiedział Zbawiciel podczas Ostatniej Wieczerzy: „Bierzcie i jedzcie z tego wszyscy: to jest bowiem Ciało moje, które za was będzie wydane”, „Bierzcie i pijcie z niego wszyscy: to jest bowiem kielich Krwi mojej nowego i wiecznego przymierza, która za was i za wielu będzie wydana na odpuszczenie grzechów. To czyńcie na moją pamiątkę”. Tajemnica przekazana przez Syna Bożego jest dalej aktualna, pomimo upływu czasu. Konsekwencję przemiany białego opłatka w Ciało Chrystusa odczuwaliśmy kilka chwil później, kiedy po odśpiewaniu „Baranku Boży” oraz wyznania: „Panie nie jestem godny, abyś przyszedł do mnie, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja” mogliśmy przystąpić do Stołu Pańskiego. Wszystko odbywało się przy dźwiękach pieśni „Chlebie najcichszy” śpiewanej przez zespół, a następnie „Tłumy serc” wykonanej przez scholę. Obrzędy komunijne zakończyło uroczyste odśpiewanie przez cały kościół w pozycji stojącej hymnu „Ciebie Boga Wysławiamy”.

Msza święta powoli dobiegała końca. Ale to właśnie na koniec przypadł kulminacyjny moment uroczystości. Po ogłoszeniach duszpasterskich delegacja z niegdysiejszą przewodniczącą POAKu, panią Wandą Wałek na czele, podeszła do dostojnego jubilata z życzeniami oraz drobnymi upominkami, zaś schola „Don Bosko Zagłębie” zaintonowała piosenkę „Życzymy, życzymy, księdzu Henrykowi”, którą po chwili pochwycili wszyscy zgromadzeni w parafii.

Wyraźnie wzruszony jubilat zaczął wspominać, jak to 2 sierpnia 1995 roku przybył na tereny Dąbrowy Górniczej nie znając nawet dokładnej lokalizacji jego nowej parafii. Zgodnie z tradycją udał się na odpust do bazyliki Matki Boskiej Anielskiej, która jest siedzibą naszego dekanatu, a następnie na poszukiwanie „swojego” kościoła. Znalazł niepozorny barak i gdyby nie krzyż, nie spostrzegłby, że to imitacja świątyni. Wiedział już od biskupa Adama Śmigielskiego, że budowany jest nowy „prawdziwy” kościół, a przynajmniej jest w planach. Chcąc nie chcąc budowa świątyni, a przy okazji salezjańskiego oratorium stała się głównym priorytetem jego posługi kapłańskiej na tych terenach. W dekadę udało mu się wznieść wspaniałą świątynię, w której sprawowane już były nabożeństwa. Oratorium pozostawił w stanie surowym, jednak do jego ukończenia nie wiele brakowało. Wspominał swoich współpracowników, księdza dziekana Jana Leksa, księdza biskupa Adama Śmigielskiego, a także parafian, którzy nie raz służyli mu swoją pomocą i radą. W ramach wdzięczności pozostawił też trzy wota – pamiątki: koronę dla figury Matki Boskiej Fatimskiej, ikonę otrzymaną na pożegnanie od księdza biskupa Adama Śmigielskiego oraz stułę, jaką dostał od tutejszych parafian z okazji 35 lecia kapłaństwa.

Msza święta dobiegła końca. Po uroczystym błogosławieństwu na koniec, przy dźwiękach pieśni „Ty tylko mnie poprowadź” w wykonaniu scholi księża wraz z liturgiczną służbą ołtarza oraz Strażą Honorową znikli za drzwiami zakrystii. Przy drzwiach wyjściowych z kościoła stali ministranci, którzy rozdawali wiernym pamiątkowe obrazki. Spora część ludzi udała się jednak na zakrystię, aby zamienić z gościem chociaż kilka słów. Tak mało mamy wszak do tego okazji, więc jeżeli takowa się nadarza, to trzeba ją w pełni wykorzystać.

opracowanie: Karolina Pławny